Morze pizza X Bar Muszelka Niechorza

Jem pizze i poruszam się po mojej słodkiej miejscowości .

Kiedyś chciałem być gruby , ale nie mnie sie to nie udało ,

jestem chudy mimo że dużo jem .

Morze jest duże a mewy latają wysoko .

Kręcę sobie filmy , puszczam moje cięte wokale przez rybie oko.

W Niechorzu jak zawsze świeci słonce .

Chłopaki to są w agencjach towarzyskich,

My jesteśmy młode wilki.

Dla moich ziomali subiektywne spojrzenie na nasz ekosystem .

Bądźcie zdrowi .

Pokój

 

Kolejny słoneczny dzień

 

Kiedy na kanapie w domu w domu gdzie ciemny korytarz prowadził do miasta

otworzyłem drzwi mając oczy szeroko zamknięte wstałem wsiadłem na kolo

i spojrzałem na morze przez pryzmat szklanego pierścienia , tak zmienia się świat

a rzeczywistość kreuje obrazy w mojej głowie choć czasem myślę że to wszystko film.

Przypadków nie ma i daje kawałek serca w systemie zero jedynkowym istotą gdzie

kończy się a zaczyna po horyzont błękitne lustro wyobraźni.

Jutro też zaciągne sie jodowanym powietrzem i spojrze w gwiazdy.

Oby moi ziomale byli zdrowi .

Pokój

Odcinek kulinarny z Niechorza

Wszystko ma swój początek , a dziś mocno pada deszcz o czy pewnie wam opowiem

moi drodzy widzowie i czytelnicy.

W Niechorzu jak zawsze słonecznie .

Powietrze jodowane.

Ostatnio trochę namieszałem,

Niechorski barszczyk dalej zbiera żniwo i kipi

A mewy nisko szybują stojąc w miejscu jak w gardle rybia ość.